Zbliża się Jazzowa Jesień (2016)

Tej jesieni Bielsko-Biała po raz czternasty zabłyśnie jazzowymi gwiazdami.

Tej jesieni Bielsko-Biała po raz czternasty zabłyśnie jazzowymi gwiazdami. Festiwal stał się jednym z najważniejszych miejsc na jazzowej mapie tej części Europy, ciesząc się zarówno uznaniem krytyki, wiernej publiczności jak i samych artystów, ceniących jego wyjątkową atmosferę.

Jazzowa Jesień znana jest z prezentowania najważniejszych osobistości współczesnego jazzu. W trakcie trzynastu lat działalności na scenie Bielskiego Centrum Kultury wystąpili m.in. John Scofield, Ornette Coleman, Chick Corea, John McLaughlin, Jan Garbarek, Cecil Taylor, Joe Lovano, Carla Bley, Tom Harrell, Eliane Elias, Egberto Gismonti oraz w wielu „wcieleniach”, Tomasz Stańko.

Jazzowa Jesień swój sukces zawdzięcza trzem wyjątkowym okolicznościom: osobowości Tomasza Stańko – dyrektora artystycznego festiwalu, wsparciu i zaangażowaniu miasta Bielsko-Biała oraz mecenasowi artystycznemu wytwórni ECM. Akronim ECM, Editions of Contemporary Music, jest jakże adekwatny – to monachijskie wydawnictwo nie ustaje we wzbogacaniu swojego katalogu. Przez ostatnie lata Manfred Eicher produkuje nie mniej niż 60 płyt rocznie, co jest liczbą imponującą. Najciekawsze projekty ze stajni ECM są centralnym punktem każdej Jazzowej Jesieni.

14-ta edycja festiwalu obfituje w europejskie i polskie premiery, nowe, zaskakujące konfiguracje muzyków, wielkie nazwiska, i najgorętsze odkrycia. Na scenie Bielskiego Centrum Kultury wystąpią:

– wirtuoz bandoneonu Dino Saluzzi ze swoim rodzinnym zespołem i muzyką z albumu El Valle de la Infancia – jazzowa wariacja na temat tango nuevo.

– duet pianisty Vijay Iyera i trębacza Wadada Leo Smith’a, w premierowym materiale z płyty „A Cosmic Rhythm with Each Stroke” – świetnie przyjętej przez krytyków, nie tylko stricte branżowych, m.in. przez opiniotwórczy portal Pitchfork. Sam Vijay Iyer, zajął pierwsze miejsce w tegorocznym notowaniu Downbeat, w kategorii “muzyk jazzowy”, i drugie w kategorii “pianista” (wyprzedzając samego Keitha Jarreta).

Craig Taborn, koncert solo piano; to ukłon w stronę tradycji solowych koncertów fortepianowych uwypuklających wszechstronność warsztatową Taborna, oscylującą wokół free jazzu i współczesnej kameralistyki.

– premierowy projekt Tomasza Stańko, dyrektora artystycznego Jazzowej Jesieni; tradycyjny projekt, supergrupa złożona z nowojorskich muzyków, tym razem sekcja w składzie: David Virelles, Reuben Rogers i Marcus Gilmore.

Michael Formanek ze specjalnym projektem Ensemble Koloussus, promującym płytę „The Distance”. Wyjątkowy, 18-osobowy zespół-orkiestra pod wodzą Formanka wyznacza zupełnie nowe podejście do jazzowych big-bandów. Będzie to jedyny ich koncert w Europie! Płyta artysty znalazła się w 10 najlepszych płyt zestawienia przygotowanego przez miesięcznik Downbeat.

Avishai Cohen Quartet – ten niezwykły muzyk, określany jest przez New York Times mianem „trębacza o ekstrawaganckich umiejętnościach, pełnych przestrzeni i uduchowionych”. Długo musiał mierzyć się ze swoim imiennikiem, a jego pierwsza płyta nosiła wymowny tytuł: The Trumpet Player. Powraca do nas ze swoim najnowszym albumem, który jest zarazem jego debiutem w ECM. Into the Silence jest albumem poświęconym zmarłemu tacie artysty.

Jakob Bro, ponownie w Bielsku, tym razem jednak w roli lidera, gdyż przed kilkoma laty gościł na Jazzowej Jesieni u boku Tomasza Stańko, obecnie odwiedza nas ze swoim znakomitym zespołem z Joey Baronem, legendarnym perkusistą nowojorskiej sceny improwizowanej czy młodym, a już niezwykle ceniony basistą Thomasem Morganem.

– projekt Food, czyli norwesko-brytyjski duet muzyków Thomas Stronen oraz Ian Ballamy i ich autorska, nowoczesna koncepcja muzyki improwizowanej i elektronicznej. W ramach festiwalu zaprezentują muzykę ze swojej nowej, trzeciej już płytę nagranej dla ECM, This is not a Miracle.

– kontrapunktem dla tego nowoczesnego programu będzie cykliczny koncert jazzu tradycyjnego, tym razem w wykonaniu Paul Jones and Digby Fairweather.

Programowe spektrum tegorocznej Jazzowej Jesieni rozciąga się od argentyńskiego, etnicznego jazzu (Dino Saluzzi) przez elektroniczno-elektroakustyczne poszukiwania (Food), nowojorski, loftowy klimat (projekt Tomasz Stańko, z zespołem w składzie David Virelles, Reuben Rogers i Marcus Gilmore), po otwarte formy i rasowe free (Craig Taborn, Vijay Iyer & Wadada Leo Smith). Na scenie Bielskiego Centrum Kultury nie zabraknie również odkryć i nowych gwiazd międzynarodowej jazzowej sceny: (Avishai Cohen Quartet, Jakob Bro w trio). Festiwal wyróżnia konsekwentne prezentowanie światowego jazzu w różnorodnych odsłonach oraz autorski pomysł organizatorów Jazzowej Jesieni. Program ten na nowo definiuje kategorię „współczesny jazz”, przekracza wąskie ramy gatunkowe, kreując nowe, muzyczne światy.

Twórcy festiwalu udowadniają, że z roku na rok można prezentować coraz ciekawszy, kreatywny program, który umiejętnie akcentuje zróżnicowane oblicza współczesnej muzyki. Mieszanka ta powoduje, że po raz kolejny jest to jedna z najbardziej oryginalnych propozycji jazzowych bieżącego roku.

Zakończyła się XIII Jazzowa Jesień

Koncert jazzu tradycyjnego zakończył XIII Jazzową Jesień w Bielsku-Białej. W czasie 6 festiwalowych dni, usłyszeliśmy aż 9 koncertów.

Koncert jazzu tradycyjnego zakończył XIII Jazzową Jesień w Bielsku-Białej. W czasie 6 festiwalowych dni, usłyszeliśmy aż 9 koncertów.
Tradycyjnie festiwal otworzyli dyrektor artystyczny Tomasz Stańko i prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult. Prezydent dziękował nie tylko za dobór repertuaru tegorocznej Jesieni, ale także za ogrmoną promocję Bielska-Białej, łączącą się z promocją jazzowego festiwalu w ogólnopolskich mediach.

15 LISTOPADA – STARS OF BRITISH JAZZ

Tradycyjnie, jeden z festiwalowych koncertów odbiega stylistycznie od głównego nurtu festiwalu, pokazując korzenie jazz. W tym roku wystąpiło 6 starszych panów, w życiorysach których jest zawarta historia brytyjskiej muzyki jazzowej, popowej i rockandrollowej. Przyjęli nazwę Stars of British jazz. Pokazali, że potrafią bawić się muzyką, i tym radosnym podejściem zarażać widzów. Sięgali po kompozycje Ellingtona, Armstronga, a nawet, podobno jeden z największych przebojów brytyjskiego jazzu – Midnight in Moscow, czyli Podmoskiewskije wieczera. Grali solówki, śpiewali, podrygiwali na scenie – jednym słowem, cieszyli się muzyką. Sięgali po przeboje Franka Sinatry (Fly Me to the moon) i Louisa Armstronga (jeden z bisów to It’s a wonderful world). Publiczność wyszła w ostatniego festiwalowego koncertu rozbawiona i w pełni zadowolona.

14 LISTOPADA – TOMASZ STAŃKO PROJEKT, EGBERTO GISMONTI
Przedostatni wieczór festiwalu wypełniła muzyka pochodząca z kontynentu amerykańskiego. Tradycyjnie dyrektor artystyczny festiwalu Tomasz Stańko przedstawił swój nowy projekt. W Bielsku-Białej wystąpił z muzykami pochodzącymi z Nowego Jorku, gdzie spędza znaczną część roku i uważnie przysłuchuje się jak bije jazzowe serce miasta. Tym razem jego trąbce towarzyszyła sekcja rytmiczna oraz saksofon.

Drugi koncert tego wieczoru, to muzyczna podróż do Brazylii. Przewodnikiem po jej muzycznych rytmach był Egberto Gismonti – multiinstrumentalista, mistrz gitary i fortepianu. To była pierwsza okazja do zobaczenia w Polsce tego muzyka, uznawanego za legendę brazylijskiego jazzu.

13 LISTOPADA – MATHIAS EICK, ANDY SHEPPARD
To był wieczór europejskiego jazzu. Wieczór muzyki inspirowanej pejzażem – norweskim, amerykańskim (podobno w niektórych miejscach zbliżonym do norweskiego) oraz brytyjskim – wyspiarskim, otoczonym przez morze.
Najpierw na scenie pojawiła sie muzyczna ekipa norweskiego trębacza Mathiasa Eicka, grając przepiękne ilustracyjne melodie. Brytyjczyk Andy Sheppard zaprezentował grając na saksofonach delikatniejszą stronę swojej jazzowej natury, tylko chwilami odlatując w bardziej awangardową stronę (spokojne morze, czasami zmienia sie w groźny sztormowy pejzaż). . Na koniec , jak na brytyjczyka przystało, pokazał, że wychował się na muzyce The Beatles.
Trzynasty, piątek, okazał się bardzo udanym wieczorem trzynastej Jazzowej Jesieni w Bielsku-Białej, a oba koncerty zostały wysoko ocenione przez widzów.

12 LISTOPADA – PABLO MARGUEZ, TIM BERNE – DECAY
Po nich na scenie pojawili się starzy dobrzy znajomi bielskiej publiczności Michael Formanek i Tim Berne. Tym razem to saksofonista – Tim Berne był liderem ich wspólnego składu. Projekt Decay, to najnowszy projekt Berne’a – wymykający się zaszufladkowaniom, ale zdecydowanie doceniony przez bielską publiczność. Po nich na scenie pojawili się starzy dobrzy znajomi bielskiej publiczności Michael Formanek i Tim Berne. Tym razem to saksofonista – Tim Berne był liderem ich wspólnego składu wzbogaconego o Ryana Ferreirę– gitara i Chesa Smith’a – perkusja, instrument perkusyjne. Projekt Decay, to najnowszy projekt Berne’a – wymykający się zaszufladkowaniom, ale zdecydowanie doceniony przez bielską publiczność.

11 LISTOPADA – BAD PLUS
Trójka znakomitych muzyków kreatywny pianista Ethan Iverson, pomysłowo grający na perkusji Dave King oraz kontrabasista Reid Anderson, zagrała w Bielsku-Białej znakomity, energetyczny koncert, wypełniając brzmieniami swoich instrumentów Dom Muzyki. Nie pozwalali na chwilę nudy, raz grając skomplikowane połamane rytmy, by po chwili na rytmicznym podkładzie rozwijać barwne melodyjne pejzaże grane na fortepianie. Chwilami było w ich muzyce słychać bluesa, innym razem rozwijali piękne melodie. W czasie drugiego bisu udowodnili, że bliska jest im muzyka rockowa, grając dla zachwyconej widowni jazzową wersję jednego z hitów zespołu Nirvana.

8 LISTOPADA – MARIA SCHNEIDER ORCHESTRA
Maria Schneider jest artystką rozchwytywaną na całym świecie. Wielokrotnie zdobywała nagrody Grammy. Lista jej współpracowników jest bardzo długa. Zaczyna się od Kronos Quartet, a kończy na Dawidzie Bowie’m. Bielski koncert był niezwykły także z tego powodu, że po raz pierwszy wystąpiła w Polsce ze swoim oryginalnym big-bandem. W Bielsku-Białej pokazała różne barwy jazzu. Od big-bandowej potęgi brzmienia, do delikatnych klimatycznych dźwięków inspirowanych rozległymi równinami Ameryki. Zmieniały się brzmienia, nieustannie zmieniali się soliści, a Maria Schneider opowiadała o kolejnych kompozycjach, w większości pochodzących z jej najnowszej płyty. Publiczność, która jak zwykle przyjechała do Domu Muzyki z całej Polski, nagrodziła koncert wielkimi owacjami na stojąco. Największe brawa zebrali dwaj saksofoniści za solówkowy dialog pod koniec koncertu. Jednym z dwóch bisów było klasyczne, jazzowo-filmowe Over the rainbow.